KOŃ Z TRZEMA JEŻDZCAMI
- Kod: 2358
-
Dostępność:
Brak
(0szt.)
Czas realizacji: natychmiast
- 2 100,00 zł
W pewnej galerii, gdzie światło lamp padało jak teatralny reflektor na ceramiczną scenę, stał koń. Nie miał nic wspólnego z Don Kichotem — nie był romantykiem, nie walczył z wiatrakami, a jego jedyną misją było… opowiadać. Koń o maści granatniczej, pokryty bladymi ciapkami niczym akwarelowe smugi, stał jak strażnik osobliwych opowieści.
Na jego grzbiecie zasiadała trójka chłopców — okrakiem, z powagą i przekąsem. Niby każdy podobny, jak trzy wersje tej samej bajki, a jednak każdy inny: jeden zamyślony jak filozof o świcie, drugi rozchichrany jak budzik bez funkcji drzemki, a trzeci patrzył tak przenikliwie, jakby właśnie szukał rymu do kapelusza. Koń nie rżał, nie wierzgał, lecz snuł opowieści. Z głosem jakby wyciągniętym z tomiku dobrej prozy w miękkiej oprawie, snuł strofy o tęczy, grzybach i nieuchwytnym sensie życia śledzia w śmietanie i jego interpretacji w sztuce nowoczesnej. Podróże tej czwórki (bo koń liczył się w tej ferajnie) nie należały do zwyczajnych. W Świecie Równoległym, gdzie flamingi uczą się stepowania, a korki tworzą się nie na drogach, lecz na Ścieżce Poetyckiej — normalność była towarem nieobecnym. W jednym ze swoich niecodziennych spotkań musieli negocjować na przykład z melancholijną , rozkrzyczaną mewą, by przestała śpiewać bluesa o utraconym pierścieniu od kalmara.
Nie podróżowali bez celu. Pragnęli zdobyć Legendarny Puchar z Dowcipami — mityczne naczynie, skrywane w zakamarkach ludzkiej wyobraźni. Mówiono, że kto je odnajdzie, zyska moc rozśmieszania absolutnie każdego: od gburowatego urzędnika po zatroskaną starą ciotkę na niedzielnym obiedzie u rodzinki.
Jednak jak to zwykle w bajkach bywa, kiedy dotarli na miejsce, zamiast Pucharu znaleźli lustro. Zaczarowane, milczące, ale przenikliwe. Spojrzeli w nie… i zaczęli się śmiać. Tak naprawdę, z serca — bo po prostu zrozumieli, że najzabawniejszym skarbem byli przecież oni sami. To lustro pokazało im prawdziwą istotę dowcipu, która jest w nas samych śmiejmy się więc zawsze kiedy widzimy się w lustrze, z siebie, ale nigdy z innych.
Ceramiczna rzeźba konia - stojąca z kolekcji "Parallel World".
wykonana jest w jednym egzemplarzu, co czyni ją absolutnie niepowtarzalną. Nie numerowana.
Wykonane w 2025 roku techniką rzeźby intuicyjnej.
Średniej wielkości.
wykonana jest w jednym egzemplarzu, co czyni ją absolutnie niepowtarzalną. Nie numerowana.
Wykonane w 2025 roku techniką rzeźby intuicyjnej.
Średniej wielkości.
Szerokość: 15 centymetry
Wysokość: 28 centymetry
Głębokość: 24 centymetry
Autorka – Dorota Urbaniak-Pełka – podpis PELKA.Materiał ceramiczny (szamot) wypalany w temperaturze 1250 stopni Celsjusza.
Do ekspozycji wewnątrz i na zewnątrz domu. Pełna odporność na warunki atmosferyczne.